Czy po 20–25 latach regularnego opłacania składek można usłyszeć, że ubezpieczenia „nigdy nie było”? Niestety tak. Najnowsza publikacja „Gazety Wyborczej” ponownie pokazuje skalę problemu, z którym od lat mierzą się przedsiębiorcy i ubezpieczeni. W materiale swoje stanowisko przedstawia również dr Katarzyna Kalata, która od lat prowadzi sprawy dotyczące kwestionowania przez ZUS tytułów do ubezpieczeń społecznych.
Artykuł opisuje kolejne przypadki osób, które po wielu latach opłacania składek dowiadują się, że ZUS uznaje ich tytuł do ubezpieczenia za nieprawidłowy. Konsekwencje są dramatyczne – ryzyko utraty wieloletniego kapitału emerytalnego, obowiązek zwrotu świadczeń, naliczenie zaległych składek oraz wysokich odsetek.
Prawie 1900 decyzji ZUS w pięć lat
Jak wynika z danych przedstawionych w publikacji, tylko w latach 2020–2025 ZUS wydał blisko 1900 decyzji kwestionujących podleganie ubezpieczeniom społecznym wspólników zatrudnionych we własnych spółkach. Dane te pokazują, że problem nie ma charakteru jednostkowego, lecz systemowy.
Do kancelarii trafiają kolejne sprawy
W artykule przedstawiono również najnowsze sprawy prowadzone przez Kancelarię Kalata.
Jedna z klientek otrzymała decyzję, w której ZUS zakwestionował po latach jej podleganie ubezpieczeniom społecznym jako pracownika własnej spółki. W konsekwencji została obciążona zaległością przekraczającą 102 tys. zł oraz niemal 97 tys. zł odsetek, a dodatkowo powstało ryzyko utraty wieloletniego kapitału emerytalnego.
Publikacja przypomina również historię rodzinnej restauracji, w której ZUS przez wiele miesięcy przyjmował składki za córkę przedsiębiorczyni zatrudnioną na podstawie umowy o pracę. Dopiero po zgłoszeniu roszczeń o świadczenia związane z ciążą organ uznał, że od początku powinna być traktowana jako osoba współpracująca. Efektem była odmowa prawa do zasiłku chorobowego i macierzyńskiego oraz obowiązek dopłaty około 96 tys. zł składek.
W materiale opisano także sprawy przedsiębiorców, którzy mogą utracić od 200 tys. zł do nawet 1,5 mln zł kapitału emerytalnego, a także emerytki, której po ponad dziesięciu latach ZUS zakwestionował umowy zlecenia, obniżając świadczenie o około 800 zł miesięcznie i żądając zwrotu ponad 92 tys. zł.
Problem to nie tylko zwrot składek
Jak podkreśla dr Katarzyna Kalata, proponowane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zmiany dotyczą przede wszystkim zasad zwrotu nadpłaconych składek. Nie rozwiązują jednak najważniejszego problemu – możliwości wydawania przez ZUS decyzji o niepodleganiu ubezpieczeniom społecznym wiele lat po zakończeniu spornego okresu.
„Każdego tygodnia zgłaszają się nowe osoby, które dowiadują się, że lata pracy, składki i prawa nabyte mogą zostać zakwestionowane wiele lat później. Jeżeli państwo naprawdę chce rozwiązać ten problem, musi nie tylko umożliwić odzyskanie nadpłat. Musi również zagwarantować obywatelom stabilność prawa i wprowadzić realne ograniczenia czasowe dla podważania przez ZUS podlegania ubezpieczeniom społecznym po wielu latach” – podkreśla dr Katarzyna Kalata.
Potrzebna jest zmiana systemowa
Zdaniem Mecenas Kalaty samo uregulowanie kwestii zwrotu nadpłat nie wystarczy. Konieczne jest stworzenie systemu, który zapewni obywatelom pewność prawa oraz zagwarantuje, że po wielu latach państwo nie będzie mogło dowolnie podważać skutków wcześniej akceptowanych tytułów do ubezpieczeń społecznych.
To właśnie dlatego Kancelaria Kalata prowadzi działania procesowe oraz wspiera inicjatywę „Twoje Składki – Twoje Prawo”, której celem jest przywrócenie zasady zaufania obywatela do państwa i zapewnienie realnej ochrony osób, które przez lata rzetelnie wywiązywały się ze swoich obowiązków składkowych.


