Zmiana przepisów, która weszła w życie 1 stycznia 2024 r., może prowadzić do sytuacji, w której osoby pracujące przez lata w szczególnych warunkach – mimo wygranego procesu sądowego – nie otrzymują żadnej rekompensaty.
Na problem zwraca uwagę dr Katarzyna Kalata, radca prawny, która reprezentuje ubezpieczonych w sporach z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych.
Jak podkreśla dr Katarzyna Kalata, w praktyce pojawiają się sprawy pokazujące poważną lukę w systemie zabezpieczenia społecznego.
Sprawa spawacza – przykład luki w systemie
„Obecnie reprezentuję pana Andrzeja – spawacza, który przez ponad 15 lat wykonywał pracę w warunkach szczególnych, m.in. przy spawaniu w stoczni” – wskazuje dr Katarzyna Kalata.
Ubezpieczony w 2021 r. złożył wniosek o emeryturę pomostową, jednak ZUS wydał decyzję odmowną. Sprawa trafiła do sądu i po kilkuletnim procesie, w 2025 r., zapadł prawomocny wyrok potwierdzający prawo do emerytury pomostowej.
W czasie trwania sporu ubezpieczony nie otrzymywał świadczenia i kontynuował pracę, aby utrzymać się finansowo. Po zakończeniu procesu ZUS odmówił jednak wypłaty świadczenia z powodu braku rozwiązania stosunku pracy. Następnie, po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego, prawo do emerytury pomostowej wygasło z mocy ustawy.
Kolejna decyzja ZUS była jeszcze bardziej zaskakująca – organ odmówił również przyznania rekompensaty do emerytury powszechnej, wskazując, że ubezpieczony „miał ustalone prawo do emerytury pomostowej”.
„W rezultacie, mimo wygranego procesu, mimo wykazania ponad 15 lat pracy w warunkach szczególnych i mimo formalnego ustalenia prawa do świadczenia, ubezpieczony nie otrzymał ani emerytury pomostowej, ani rekompensaty” – podkreśla dr Katarzyna Kalata.
Zmiana przepisów od 2024 roku
Kluczowe znaczenie ma zmiana art. 21 ust. 2 ustawy o emeryturach pomostowych, która weszła w życie 1 stycznia 2024 r.
Jak wyjaśnia dr Katarzyna Kalata, przepis ten został skonstruowany w sposób, który może prowadzić do paradoksalnych skutków.
„Przepis operuje kategorią „ustalonego prawa do emerytury”, nie rozróżniając sytuacji, w której świadczenie zostało realnie wypłacone, od sytuacji, w której miało ono jedynie charakter formalny i nie wywołało żadnego skutku majątkowego” – wskazuje.
W praktyce oznacza to, że samo formalne ustalenie prawa do emerytury pomostowej może wyłączyć prawo do rekompensaty – nawet jeśli świadczenie nigdy nie zostało wypłacone.
Mechanizm, który premiuje bierność
Zdaniem dr Katarzyny Kalaty konstrukcja przepisów prowadzi do sytuacji, w której system zaczyna działać w sposób niespójny.
„Powstaje mechanizm, w którym obywatel, który nie podjął sporu z ZUS, może zachować prawo do rekompensaty, natomiast obywatel, który złożył wniosek, wygrał w sądzie i w czasie sporu pracował, zostaje całkowicie pozbawiony jakiejkolwiek kompensacji” – podkreśla.
Jak dodaje, w praktyce oznacza to powstanie luki ochronnej w systemie zabezpieczenia społecznego, ponieważ nawet prawomocny wyrok sądu nie musi prowadzić do wypłaty świadczenia.
Sprawa wraca do sądu
Kancelaria Kalata złożyła już odwołanie od decyzji ZUS dotyczącej odmowy przyznania rekompensaty.
W postępowaniu podnoszone są zarzuty naruszenia:
- art. 21 ust. 2 ustawy o emeryturach pomostowych,
- art. 2 Konstytucji RP (zasady zaufania obywatela do państwa),
- art. 32 Konstytucji RP (zasady równości).
Jak wskazuje dr Katarzyna Kalata, sprawa ta pokazuje, że problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczego przypadku, lecz może mieć charakter systemowy i wymagać ponownej oceny przepisów regulujących rekompensaty za pracę w szczególnych warunkach.
Z całą treścią artykułu możecie Państwo zapoznać się klikając w LINK – Prawo.pl

