Na rynku pojawiły się firmy oferujące model świadczeń pozapłacowych oparty na tokenach cyfrowych. Mechanizm ten polega na wprowadzeniu w regulaminie wynagradzania (lub w układzie zbiorowym) możliwość współfinansowania pracownikom dostępu do platformy benefitowej opartej na tokenach czyli pewnej formie wirtualnej waluty. Pracownik nabywa tokeny po cenie niższej od ich wartości rynkowej, a brakującą część dopłaca pracodawca. Tokeny są następnie przekazywane do wirtualnego portfela pracownika w dedykowanej aplikacji. Stanowią one jednostki rozliczeniowe, które pracownik może wykorzystać na dostępne na platformie świadczenia. Działa to podobnie do bonów, kart czy talonów benefitowych, lecz w wersji cyfrowej.
Dr Katarzyna Kalata dla Dziennik Gazeta Prawna wyjaśniła, czy takie rozwiązanie stanowi element wynagrodzenia za pracę oraz czy obecny system prawa dostosowany jest do nowoczesnych rozwiązań benefitowych.
Zwolennicy tego modelu wskazują, że mieści się on w § 2 ust. 1 pkt 26 rozporządzenia składkowego (Dz.U. 2025 poz. 316), który wyłącza z podstawy wymiaru składek ZUS korzyści polegające na nabywaniu usług po cenach niższych niż detaliczne.
Sytuacja komplikuje się jednak, gdy taki wirtualny portfel można podłączyć do zwykłej karty płatniczej i płacić tokenami poza platformą, np. w sklepach czy w ramach płatności mobilnych. Wówczas token może funkcjonować jak ekwiwalent pieniądza, co zwiększa ryzyko, że ZUS potraktuje go jak składnik wynagrodzenia. Ryzyko to może materializować się zwłaszcza przy wymianie tokenów na gotówkę, co w skrajnym przypadku może prowadzić do doliczenia zaległych składek i podatku nawet za pięć lat wstecz.
Mimo to istnieje orzecznictwo korzystne dla płatników. W wyroku z 19 lutego 2025 r. (III AUa 1247/24) Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że dostęp pracownika do tańszych usług finansowanych przez pracodawcę na podstawie przepisów prawa pracy nie stanowi podstawy wymiaru składek, a cyfrowa forma świadczenia nie zmienia jego niepieniężnego charakteru.
Dr Katarzyna Kalata, podkreśla jednak, że w takich przypadkach kluczowe znaczenie ma analiza charakteru świadczenia. „Przepisy nie nadążają za nowymi formami wynagradzania, ale kluczowa jest analiza funkcji świadczenia. Jeśli token w praktyce odgrywa funkcję substytutu pieniądza, to niezależnie od jego nazwy powinien być traktowany jak świadczenie pieniężne” – wskazuje.

