Po fali krytyki skierowanej pod adresem poprzednich propozycji, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaprezentowało trzecią wersję projektu nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy. Na łamach Dziennik Gazeta Prawna dr Katarzyna Kalata skomentowała kolejną wersję projektu ustawy.
Jednym z kluczowych elementów projektu pozostaje rozszerzenie procedury ustalania stosunku pracy. Inspektor pracy zgodnie z nowymi założeniami będzie mógł wydać decyzję administracyjną o przekształceniu umowy cywilnoprawnej w umowę o pracę lub skierować powództwo do sądu pracy. Zmieniono także zakres czasowy, decyzja może dotyczyć okresu maksymalnie trzech lat wstecz.
Największe emocje nadal budzi rygor natychmiastowej wykonalności decyzji inspektora, który w poprzednich wersjach projektu był uznawany za najbardziej ryzykowny dla przedsiębiorców. W aktualnej propozycji przewidziano mechanizmy ochronne, główny inspektor pracy (GIP) oraz sąd będą mogli uchylić rygor, jeśli jego wykonanie mogłoby wywołać nieodwracalne skutki. GIP zyska także możliwość określenia warunków tymczasowego wykonania decyzji.
Jak wskazuje dr Katarzyna Kalata „Rygor wykonalności jest tu esencją problemu, a wprowadzane bezpieczniki nie usuwają jego istoty – jedynie łagodzą skutki. Ustawodawca utrzymuje rozwiązanie, zgodnie z którym inspektor pracy – organ administracji – może samodzielnie orzec o istnieniu stosunku pracy i nadać swojej decyzji rygor natychmiastowej wykonalności”.
Choć projekt wprowadza zapisy o możliwości dochodzenia odszkodowania od Skarbu Państwa za wydanie decyzji niezgodnej z prawem. W ocenie dr Kalaty będzie to zmiana iluzoryczna, ponieważ systemowa odpowiedzialność urzędników jest w praktyce niemal niewykonalna.

