Kancelaria w swojej praktyce spotyka się ze sprawami, gdzie ZUS po 10, 15, a nawet 20 latach stwierdza, że składki na ubezpieczenie były „nienależne”, ponieważ tytuł do ubezpieczenia rzekomo nigdy nie istniał. Decyzje zapadają wstecz, składki przepadają, a emerytura znika albo zostaje istotnie obniżona.
Problem został opisany w materiale TVN24 ramach programu „Czarno na białym”, w którym dr Katarzyna Kalata skomentowała przepisy na mocy których ZUS ma tak szerokie kompetencje.
Przedstawiony w materiale przykład Pani Marzeny, która otrzymała decyzję kwestionującą podleganie ubezpieczeniom od 2003 r. nie jest wyjątkiem. To jeden z wielu przypadków, z jakimi Kancelaria spotyka się w swojej codziennej praktyce.
Problem nie polega wyłącznie na pojedynczych błędach urzędniczych. Kluczowa jest konstrukcja przepisów, które:
- pozwalają ZUS kwestionować podleganie ubezpieczeniom bez realnych ograniczeń czasowych,
- a jednocześnie ograniczają możliwość zwrotu/rozliczenia składek do 5 lat,
- przerzucając ryzyko wieloletniej bierności organu na obywatela.
W praktyce ubezpieczony przez lata funkcjonuje w przekonaniu, że działa prawidłowo – składki są przyjmowane i ewidencjonowane, wydawane są zaświadczenia o niezaleganiu – a dopiero po długim czasie otrzymuje rozstrzygnięcie, które podważa cały okres ubezpieczenia.
Rzecznik Praw Obywatelskich wskazuje, że takie rozwiązania mogą naruszać konstytucyjną zasadę zaufania obywatela do państwa oraz standardy sprawiedliwości społecznej.
Co to oznacza dla przedsiębiorców i osób pracujących w „własnych” spółkach?
Sprawy tego rodzaju dotyczą w szczególności osób, które wykonywały pracę na podstawie umowy o pracę w spółkach, w których jednocześnie posiadały udziały lub pełniły funkcje korporacyjne. ZUS w takich przypadkach bada m.in. element podporządkowania w stosunku pracy oraz realny charakter wykonywania obowiązków.
Niezależnie od oceny poszczególnych stanów faktycznych, dla wielu ubezpieczonych kluczowym problemem pozostaje retroaktywność rozstrzygnięć i skutek w postaci utraty lat ubezpieczenia oraz środków odpowiadających wpłaconym składkom.
Skoro możliwe jest podważenie wieloletniego ubezpieczenia jednej osoby, nie istnieje dziś żadna realna gwarancja, że podobne decyzje nie dotkną w przyszłości innych ubezpieczonych, którzy działali w dobrej wierze. Problem ten ma charakter systemowy i nie może być traktowany jako jednostkowy incydent – wymaga on pogłębionej debaty oraz zmian legislacyjnych zapewniających stabilność i przewidywalność prawa.
Artykuł znajduje się na stronie TVN 24


