Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej potwierdziło wpisanie do priorytetowych działań analizę przepisów dotyczących zasiłku opiekuńczego, który w obecnym kształcie umożliwia skorzystanie z 60 dni kalendarzowych zasiłku dla rodziców dzieci chorych.
Na konieczność reformy od lat zwracają uwagę prawnicy i eksperci rynku pracy. Dr Katarzyna Kalata dla Dziennik Gazeta Prawna, skomentowała kształt obecnych przepisów oraz planowane zmiany, wskazując, że przepisy są całkowicie oderwane od rzeczywistości rodzin opiekujących się dziećmi ciężko chorymi. „System opieki został zaprojektowany pod krótkie, incydentalne sytuacje – przeziębienie, infekcję – a nie wielomiesięczne leczenie onkologiczne czy hospitalizację. Rodzice dzieci przewlekle chorych już po kilku tygodniach wyczerpują 60-dniowy limit i pozostają bez jakiegokolwiek wsparcia systemowego” – podkreśla.
Zdaniem dr Kalaty, limit 60 dni współdzielony przez oboje rodziców to luka systemowa, która zmusza rodziny do szukania doraźnych rozwiązań: urlopów bezpłatnych, wypoczynkowych lub nieformalnych zwolnień. „To rozwiązania tymczasowe i kosztowne – zarówno emocjonalnie, jak i finansowo. Realna reforma powinna obejmować odrębną pulę dni dla rodziców dzieci przewlekle chorych oraz uproszczone zasady uzyskiwania świadczenia” – dodaje.
Rodzic nie może stawać przed wyborem: praca albo chore dziecko. Prawo powinno umożliwiać czasową rezygnację z aktywności zawodowej bez dramatycznych konsekwencji finansowych. Zmiany w tym kierunku to nie tylko kwestia empatii, ale także racjonalności społecznej i gospodarczej.
Jeśli zapowiadane zmiany faktycznie wejdą w życie, mogą stać się jednym z najbardziej oczekiwanych kroków w kierunku realnego wsparcia rodzin w kryzysie zdrowotnym.

