W „Dzienniku Gazecie Prawnej” ukazał się artykuł Edyty Roś dotyczący rosnącej liczby tzw. groszowych emerytur. Już 473 tys. osób otrzymuje świadczenie niższe od emerytury minimalnej, a najniższe wypłacane emerytury wynoszą zaledwie 2 grosze miesięcznie. W lipcu 2026 r. ZUS przekazał pocztą 1,1 tys. świadczeń niższych niż koszt ich doręczenia, wynoszący 19,95 zł.
Dr Katarzyna Kalata zwraca uwagę, że problemu nie można sprowadzać wyłącznie do kosztów obsługi przelewów lub przekazów pocztowych. Zmiana częstotliwości wypłaty najniższych świadczeń może ograniczyć nieracjonalne wydatki administracyjne, ale nie poprawi sytuacji materialnej osób otrzymujących emerytury znacznie niższe od ustawowego minimum.
„Jedna wypłata 24 gr rocznie zamiast 12 przelewów po 2 gr uporządkowałaby księgowość ZUS, ale nie rozwiązałaby problemu ubóstwa emerytalnego”. Jednym z rozważanych rozwiązań jest kumulowanie emerytur nieprzekraczających określonego progu i wypłacanie ich kwartalnie albo raz w roku. Zdaniem dr Katarzyny Kalaty próg ten powinien wynikać z rzeczywistych kosztów przekazania świadczenia, a nie stanowić określonego procentu emerytury minimalnej.
Takie rozwiązanie miałoby charakter organizacyjny. Pozwoliłoby zmniejszyć koszty obsługi świadczeń liczonych w groszach, ale nie usunęłoby systemowych przyczyn ich powstawania.
Minimalny staż wymaga ochrony praw nabytych
W dyskusji pojawia się również propozycja wprowadzenia minimalnego okresu ubezpieczenia, od którego zależałoby uzyskanie statusu emeryta. Obecnie nawet bardzo krótki okres opłacania składek może prowadzić do przyznania świadczenia o symbolicznej wysokości, a jednocześnie zapewniać dostęp do ubezpieczenia zdrowotnego oraz innych uprawnień związanych ze statusem emeryta.
Dr Katarzyna Kalata podkreśla, że ewentualna zmiana musiałaby zostać wprowadzona z poszanowaniem praw nabytych oraz odpowiednio długim okresem przejściowym. Ustawodawca powinien także jednoznacznie rozstrzygnąć, na jakiej podstawie osoby, które nie uzyskałyby statusu emeryta, korzystałyby z ochrony zdrowotnej i pozostałych świadczeń.
W przypadku osób opłacających składki jedynie przez kilka dni lub miesięcy można rozważyć zwrot zgromadzonego kapitału po osiągnięciu wieku emerytalnego – jednorazowo albo w kilku ratach.
Automatyczne podwyższanie świadczeń nie jest rozwiązaniem
Dr Katarzyna Kalata nie rekomenduje prostego podwyższenia wszystkich świadczeń do wysokości emerytury minimalnej. Prowadziłoby to do przyznania takiej samej gwarancji osobie, która podlegała ubezpieczeniom przez kilka dni, oraz osobie posiadającej wymagane 20 albo 25 lat stażu.
Problem emerytur groszowych wymaga zatem zmiany systemowej, która pogodzi ochronę ubezpieczonych, zasadę proporcjonalności świadczenia do zgromadzonego kapitału oraz racjonalne koszty działania ZUS.


