Telefon
22 618 37 37
Email
ul. Zamoyskiego 51A/U2
03-801 Warszawa
Umów się na konsultację

Drakońskie kary za zemstę na pracowniku

Dr Katarzyna Kalata dla Dziennik Gazeta Prawna skomentowała projekt nowelizacji ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy i innych ustaw.

Kluczową zmianą jest dodanie do art. 281 § 1 kodeksu pracy nowego pkt 1b. Przepis ten wprowadza wykroczenie polegające na jakimkolwiek niekorzystnym traktowaniu pracownika w związku z decyzją PIP ustalającą istnienie stosunku pracy. Oznacza to, że pracodawca może ponosić odpowiedzialność wykroczeniową za tzw. retorsje – nie tylko zwolnienie, ale również pominięcie przy podwyżkach, odsunięcie od zadań, odmowę elastycznych grafików czy inne decyzje kadrowe, które mogłyby zostać odczytane jako reakcja na ustalenia inspektora pracy.

Projekt przewiduje także znaczące podwyższenie kar za naruszenia praw pracownika z obecnych 1–30 tys. zł do 2–60 tys. zł. Dr Katarzyna Kalata zwraca uwagę, że w praktyce niemal każda decyzja dotycząca osoby objętej decyzją PIP może zostać uznana za działanie o charakterze odwetowym, co rodzi ryzyko poważnego paraliżu decyzyjnego po stronie pracodawców. Nowe regulacje wpisują się w trend poszerzania szczególnej ochrony, zbliżonej do statusu sygnalistów czy pracowników objętych szczególnymi gwarancjami związkowymi.

Regulacje wprowadzają dwustronne i daleko idące konsekwencje dla rynku pracy. Po stronie pracodawców pojawia się realne ryzyko sankcyjne, gdyż każda decyzja kadrowa dotycząca osoby objętej decyzją PIP, nawet jeśli obiektywnie uzasadniona, może zostać uznana za działanie odwetowe. A kary staną się narzędziem o charakterze represyjnym. W praktyce oznacza to konieczność skrajnej ostrożności wobec pracownika, którego status zmieniono decyzją inspektora, nawet jeśli później zostanie ona uchylona przez sąd. Jednocześnie przepisy znacząco wzmacniają pozycję pracowników, ochrona tych „ujawnionych” przez PIP staje się porównywalna z tą przysługującą sygnalistom czy działaczom związkowym, a każdy przejaw niekorzystnego traktowania obarczony jest sankcją wykroczeniową. W efekcie od momentu doręczenia decyzji pracownik uzyskuje szeroki parasol ochronny. Najpoważniejszą konsekwencją systemową pozostaje jednak rodzący się paradoks: pracodawca poniesie odpowiedzialność za działania wobec takiej osoby, nawet jeśli sąd później stwierdzi, że decyzja PIP była wadliwa. Status pracownika chronionego działa zatem natychmiast, a jego „etatowość” może okazać się w przyszłości całkowicie fikcyjna.

Related Posts